Wpisy z tagiem: zdobywanie
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
Czy to miłość czy zauroczenie ??
Chciałem Wam opisać jeden z dni spędzonych z Anią. Fakt, że spotykamy się tylko w weekendy napewno ma też wielki wpływ na intensywność i jakość tych spotkań. Aby nie było niedomówień - jest to zwykły dzień - sobota. Nie ukrywam, że budzimy się dość wcześnie - ale może ze względu na porę roku tak ok. 7 rano. Wierzcie mi, że gdy widzę ją rano - uśmiecham się, że to właśnie ona. Delikatnie, pocałunkiem, drobną pieszczotą budzę ją. gdy otworzy swoje piękne oczy witam ją komplementem i pocałunkiem. Praktycznie mamy ok. 2 godzin czasu tylko dla siebie. Dzieci śpią na piętrze. Pieszczoty, pocałunki i seks, który jest naprawdę wyjątkowy. My nie uprawiamy seksu, my się kochamy. W tą miłość jest zaangażowane nie tylko ciało ale również umysł a może i nasze dusze. Jest cudownie. nie ma piękniejszej chwili od tej, gdy widzę i słyszę jak osiaga orgazm, wtedy mój organizm bardzo reaguje na jej zapach, tonację głosu, pracę mięśni, praktycznie już te bodźce powodują, że mój umysł i wszystkie organy dochodzą. Tak więc po tym akcie, bo nie można nazwać tego tylko seksem - przytulam ją i romawiamy o uczuciach, o nas. Potem czas na śniadanie - trzeba przygotować dla nas i dzieci. Przy stole również rozmawiamy, żartujemy, opowiadamy sobie o całym tygodniu - co się wydarzyło itd. Po śniadanku - tu wszystkich rozczaruję - czas na domowe obowiązki - sprzątanie, przygotowania do obiadu, drobne naprawy, przyniesienie drzewa i takie zwykłe codzienne czynności, ale nawet w ciągu ich wykonywania znajdujemy czas,aby się przytulić, pocałować, powiedzieć coś miłego czy zabawnego. Następnie obiad - dość szybko - Ania podaje obiad juz ok. 13. Po obiedzie mamy znów czas dla siebie, ale nie tak do końca. Z reguły przychodzi do nas jej najmłodsza córka. Chyba, że przyjdzie do niej koleżanka lub wyjdzie do kogoś. I tu znów chyba wszystkich rozczaruje, nie zawsze popołudniu się kochamy - z reguły spędzamy czas na rozmowie, wspólnie obejrzymy film, wyjdziemy na spacer, ale wierzcie mi dużo rozmawiamy. Nie ukrywam, że staram się często prawić komplementy Ani, ale to nie po to aby się jej przypodobać tylko ja naprawdę myślę, że jest cudowną kobietą. Tak naprawdę nikt z nas nie ma swoich spraw - wszystko jest wspólne. Ogólnie czujemy się z sobą wspaniale. Jest wyjątkowo. Potem kolacja i przygotowania do nocy. Powiem tak - nie mówię, tego aby się pochwalić, ale wierzcie mi, że zdarza nam sie osiągnąć orgazm po kilka razy w ciągu nocy. Między nami jest takie porozumienie ciał, dusz i umysłów, że nigdy się tak nie czułem. Ania powiedziała mi, że do tej pory seks to był obowiązek a teraz jest to tylko i wyłącznie czysta rozkosz i wiecie co - wierzę w to - bo mam porównanie Ani sprzed kilku miesięcy i Ania po kilku miesiącach. Ja również nie czułem się tak wspaniale. Cały czas staram się jej pokazać tym co mówię, robię i w jaki sposób się kochamy, że jest cudowna i najważniejsza. Mimo tego, że kochaliśmy się tyle razy staram się jej pokazać, że jest niezwykła, a o niezwykłą kobietę trzeba się starać i o nią dbać. Trzeba ją codziennie zdobywać, aby poczuła ten dreszcz emocji mimo tego, że wie o tym, że ulegnie. Ale chyba nie ma dla kobiety nic ważniejszego w zwiazku jak mężczyzna nawet po 20 latach małżeństwa stara się o nią jakby ją spotkał pierwszy raz. A ja właśnie tak staram się zachowywać. Czy to miłość czy zauroczenie ???? Dla potomnych /tylko dla facetów/: "Zawsze traktujcie swoje partnerki, jakbyście dopiero je poznali. Codziennie starajcie się o nie. Codziennie zdobywajcie je od nowa, a wierzcie mi one będą traktować was jak nowo poznanych kochanków a nie jak mężów." |
Zakładki:
Ulubione
Tagi
|